<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Walczyk na fujarce> 
<author_1=Wiech>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1951">
<month="11">
<date=1951-11-25>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
 Syszae pan, panie Koralik o tym odszczurzaniu, ktre jak raz si u nasz odbywa?
 Rzecz jasna, e syszaem i nie tylko syszaem, ale bior w tym czynny udzia i gdzie jakiego szczura przytrace marne jego widoki.
 Masz pan racj, bo te cholery niemoebne szkody nam robi. Koc si tak, e kudy do nich krlikom, ktre jak wiadomo rwnie take samo nie wskiem zamiowaniem do maeskich funkcji si odznaczaj. Jest tych szczurw podobnie u nasz 24 miliony sztuk, a kada jedna sztuka rbie rocznie 22 kg zboa nie liczc rzecz jasna kiebas, parwek, ledzi, butw, skarpetek, jajek na mitko i na twardo, a take samo innych artykuw spoywczych, oraz galanterii mskiej, damskiej i dziecinnej. Jednym sowem w rok czasu potrafi dranie wtroi rnych towarw za 300 milionw zotych. To czy wszak moemy ich tolerowa?
 Szkoda mruga. W czap kadego jednego. Zwaszcza, e ja poniekd i prywatnie jestem na nich niemoebnie city. ycie jeden z nich mnie zama i szczcie w mioci zrujnowa.
 Co pan mwisz, to niemoliwa rzecz. Rozumie, e szczur moe czowiekowi kamasze wtroi, ale eby mio zburzy, tego nie przypuszczam.
 A ja panu mwi, e moe. Posuchaj pan caego przebiegu. Kiedy przed wojn miaem narzeczon postawn blondyn niejak Sabin Smyk. Wybraem si raz z t dan Sabin do kina Czary, ktre na rogu Chodnej i elaznej egzystowao. Siedzimy, patrzymy na obraz pt. Indyjski grobowiec. Sabina Smyk w miosnym marzeniu si znajduje, a ja sigam do jesionki, eby wyj paczk mieszanki woskiej i poczstowa te boginie swojej mioci.  Od razu Sabina w krzyk, w mord mnie i zemdlaa.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>